środa, 10 listopada 2010

Pieczenie

Uwielbiam piec.

Po ciężkim dniu nic lepiej mnie nie odstresowuje. Niestety w obecnym mieszkaniu nie posiadam piekarnika, więc jest kiepsko, bo ile można robić serników na zimno? Tym bardziej, że ostatnio jeden dziwnym sposobem ożył i wypełzł do lodówki skutecznie wszystko zapaćkowujać (w ogóle jest takie słowo?). Podejrzewam, że stało się tak ponieważ dna sernika skutecznie zmutowała się z zieloną galaretką. Także rada na dziś: unikać zielonej galaretki.

Najbardziej lubię piec babeczki czy też inaczej zwane muffinkami. I właśnie z takiego wypieku znalazłam fotki, które dziś umieszczę. Wypiek ten pochodzi z czasów, kiedy niestety nie miałam jeszcze odpowiedniej formy do babeczek, dlatego piekłam w samych papilotkach. Dlatego też większość muffinek jest zniekształconych. Tak to w życiu bywa raz się nie ma formy ,a następnym razem nie ma się piekarnika, ale forma jest.



Muffinki czekoladowe z czerwonym lukrem









1 komentarze:

Isabelle on 10 listopada 2010 13:41 pisze...

A ja akurat głodna siedzę :)

Prześlij komentarz

 

Katarzyna Piec Zaczyna Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos