niedziela, 9 stycznia 2011

Jodi Picoult "Bez mojej zgody"

Jodi Picoult

"Bez mojej zgody"


Wcześniej nic tej autorki nie czytałam, więc jakie moje było wielkie zdziwienie gdy zobaczyłam w Empiku cała półkę książek autorstwa Jodi Picoult (nawet była stosowna zawieszka z jej imieniem i nazwiskiem). A do poszukiwania jej książki zabrałam się po przeczytaniu recenzji książki " Bez mojej zgody" na jakimś blogu - przyznam się, że dawno żadna książka mnie tak nie zaciekawiła. Niestety akurat tej pozycji nie było w ofercie. Ale udało mi się ją pożyczyć od niezawodnej I. znanej z bloga Magia książki. Także dzięki !

Książka wciągnęła mnie maksymalnie - przeczytałam ją szybko - mimo obowiązków związanych z pracą i zbliżająca się sesją. Doczytałam ją dzisiaj na zajęciach mimo troszkę krzywych spojrzeń prowadzącego ćwiczenia doktora.
Historia sióstr z których jedna jest śmiertelnie chora, a druga jest jej idealnym dawcą wszelkich organów i płynów ustrojowych zaciekawiła mnie na tyle, że porzuciłam inne książki które obecnie czytam. Opowieść jest prowadzona z punktu widzenia różnych postaci przez co nie mogłam jednoznacznie zdecydować po czyjej stronie jest racja w tym konflikcie. Co moim zdaniem jest plusem - przynajmniej opowieść nie jest tendencyjna ani też zbyt prosta w odbiorze.
Annie główna bohaterka jest tak prawdziwie opisana, że wydaje się jakby mogła ją znać.

"Annie dojrzewa do podjęcia decyzji, która dla wielu osób byłaby nie do pomyślenia, decyzji, która podzieli jej rodzinę, a dla ukochanej siostry będzie wyrokiem śmierci".

Nie wiem jak inne książki, ale tą mogę polecić. I jak mi się trafi jeszcze propozycja pani Picoult to pewnie nie odmówię skosztowania jej prozy.

7 komentarze:

Isabelle on 9 stycznia 2011 20:47 pisze...

Ale szybciutko przeczytałaś :) A ja właśnie kończę Twoją Marinę :D

Katarzyna Piec Zaczyna on 9 stycznia 2011 21:02 pisze...

bo to naprawdę dobra książka - żadne łzawe romansidło

Isabelle on 9 stycznia 2011 21:26 pisze...

Jak mi oddasz to się zaraz za nią zabiorę :D jak mówisz, że dobra ;)

Katarzyna Piec Zaczyna on 9 stycznia 2011 21:34 pisze...

to jak się spotkamy:)

Kinga on 9 stycznia 2011 23:04 pisze...

bardzo dobra :)
polecam film na podstawie tejże książki :)

Dominika Anna on 10 stycznia 2011 20:04 pisze...

Mnie też się podobała :) jak wszystkie tej autorki

Tajemnica33 on 11 stycznia 2011 12:25 pisze...

a ja jeszcze sie nie poznałam z panią Picoult, ale nadrobimy to na pewno :)

Prześlij komentarz

 

Katarzyna Piec Zaczyna Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos