niedziela, 6 listopada 2011

Targi Książki Kraków

Targi Książki - tym razem Kraków.

Wybrałam się również na targi do Krakowa. Jak było? Mam mieszane uczucia... Na pewno pogoda dopisała oraz wydawnictwa obecne na targach. Książek było miliony wręcz. Poza tym było mnóstwo znakomitych autorów i gości. Dzięki portalowi bezkartek.pl mogłam pierwszy raz na żywo zobaczyć i pomacać (bo dotykaniem tego nie można nazwać) czytniki Kindle.

Niestety było też parę minusów - wąskie przejścia, mało punktów gastronomicznych - oraz było wręcz gorąco i tropikalnie!!! Było tak ciepło, że ja - okropny zmarzluch, musiałam rozebrać się do bluzki na ramiączka i tak zdychałam z gorąca. Kompletny brak spokoju nie pozwolił mi wybrać sobie prawie żadnej pozycji, a taka byłam nastawiona na wielkie zakupy. Najbardziej rozczarowali mnie zwiedzający, myślałam, że czytelnicy to kulturalni i mili ludzie (szczególnie w Krakowie) - a tu istna porażka. Rozpychają się, większość to gapie, którzy biegną po podpis do Kraśki depcząc po drodze innych autorów, których oczywiście nie poznają. W dojmującym cieple nie ściągają zimowych płaszczy (dziękuje za ten zapach) do tego obijają cię swoim wielkim plecakiem, który nadaję się w góry a nie na hale wystawienniczą - a przecież była ogólnodostępna szatnia. I targają malutkie dzieci w tym tłumie, ciągle któreś się gubiło.

Podsumowując moim zdaniem chyba jednak fajniej było w Katowicach, mimo, że dużo bardziej skromnie.

Ps. Poniżej moje skromne zakupy.

Bilet wejściowy oraz okolicznościowa przypinka.
Wydawnictwo Sejmowe - książki do pracy magisterskiej.
Numery Vogue'a z tego roku w fenomenalnej cenie 10 zł, a nie jak w Empiku, powyżej 50 zł
Vogue, od góry: hiszpański, francuski, amerykański.

3 komentarze:

Eta on 6 listopada 2011 20:57 pisze...

Ooo Vogue ;)

elwika on 7 listopada 2011 08:06 pisze...

To były moje pierwsze targi, wiedziałam, że będzie gorąco i tłoczno, ale nie sądziłam, że aż tak! Niestety, te niedogodności ogromnie psują radość bycia na takiej imprezie i spotkanie tylu wspaniałych pisarzy i ludzi sztuki.

kleopatre on 9 listopada 2011 15:48 pisze...

Vogue za 10zl....szkoda że sie nie wybrałam.

Prześlij komentarz

 

Katarzyna Piec Zaczyna Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos