niedziela, 1 kwietnia 2012

Znowu King...

"Desperacja"

Tym razem mistrz King zabiera nas do małego miasteczka zwanego Desperacja.

W tym miasteczku dzieją się rzeczy (jak to zwykle u Stephena) straszne, śmieszne, brutalne i absurdalne. Nie chce nic pisać o fabule, ponieważ nie chce niczego zdradzać. Jest to książka moim zdaniem jedna z najmniej znanych, więc pozostaje możliwość, co jest niestety rzadkością w przypadku Kinga, że ktoś nie zna nawet w zarysie fabuły i będzie mógł sam odkryć jakie ciekawe i tajemnicze kąski ma do zaserwowania dla niego twórca.

Niestety mimo, że uwielbiam tego autora ta książka mnie nie zachwyciły - wprawdzie było kilka ciekawych "momentów", ale książka według mnie jest całościowo niespójna i niestety jest małowciagająca.

Polecam tylko dla miłośników prozy mistrza.  
Osoby, które dopiero zaczynają przygodę z tym autorem chyba powinny sięgnąć po inną książkę.




 

1 komentarze:

zaczytana-w-chmurach on 1 kwietnia 2012 15:09 pisze...

Mnie się baaaardzo, bardzo podobał początek- był genialny. Ogólnie książka w porządku jednak z tego co pamiętam King wplatał tam jakieś religijne wątki i to mi się nie spodobało.
Także wg. mnie książka średnia, ale jednak na plusie.

Prześlij komentarz

 

Katarzyna Piec Zaczyna Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos